20th
mar

Prawdziwa przygoda gotować na replikach wczesnośredniowiecznej ceramiki. A potem to zjeść :P

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

12th
mar

OD ZŁA WSZELAKIEGO

 

OCZYŚCI SUMIENIE, TYM CO JE MAJĄ JAK NIE MAJĄ TO PRACA NIEPOTRZEBNA

DUŻE LIŚCIE POKRZYWY – POŁAM

CZERNICE LIŚCIE -ROZŁÓŻ OBOK
KŁĄCZA PERZU -OBEJRZYJ, CZY TAM CO SIĘ NIE CHOWA
LIŚĆ BRZOZY WIOSENNY-DOŁÓŻ
POZIOMKI OWOCE- PRZYGOTUJ

WSZYSTKIEGO PO 3 ŁYCH

BEZ I JARZĘBINA TEZ SIĘ PRZYDA W MNIEJSZEJ ILOŚCI.

1 ŁYCHA

PIĘCIORNIKA KŁĄCZE , UCZEPU ZIELE, KWIAT WRZOSU, 2 LISTKI KALINY

SYP DO GARNKA I WYMIESZAJ.

ZAPAKUJ DO WORECZKA.

PIJ RANO I WIECZOREM
ZALEJ PRZEGOTOWANĄ WODĄ ZAPARZAJ TROCHĘ CZASU

24th
lut

Skan z mocowaniem kabłączków z książki ‘ U źródeł Polski” tom 1 do roku 1038. seria ‘Polska -dzieje cywilizacji i narodu’.

Skany z katalogu wystawy ‘skarby wieków średnich’ pod redakcja Wojciecha Brzezińskiego.

Tekst również stamtąd. Trochę przeredagowałam.

Kabłączki skroniowe były powszechnie spotykaną ozdobą głów Słowianek. Umieszczane były przy skroniach pojedynczo lub po kilka egzemplarzy. Wyginano je z drutu lub zwiniętych pasemek blachy w otwarty pierścień i przyczepiano do skórzanych,wełnianych i płóciennych opasek lub chust-przeciągając przez nacięcia w nakryciu głowy albo wiążąc sznureczkami przewlekanymi przez uszka.Zakończenia kabłączków kształtowano na wiele sposobów i właśnie one wyznaczają lokalne odmiany tego typu ozdób.

 

 

 

 

 

18th
lut

Saks (Sax lub Seax) czyli jednosieczny nóż bojowy to szeroka grupa broni charakterystyczna dla ludów germańskich. Występowanie tej broni obserwuje się do czasów Wielkiej Wędrówki Ludów czyli masowej migracji plemion barbarzyńskich, w tym Germanów, na ziemie Cesarstwa rzymskiego u schyłku starożytności i w początkach średniowiecza (IV-VI wiek), aż po XI w. na terenach Skandynawii.
Ponieważ początki występowania saxów zbiegają się z końcem epoki panowania Cesarstwa Rzymskiego, wnioskuje się, iż broń ta wywodzi się od spathy. W odróżnieniu od gladiusa, który był bronią służącą do zadawania szybkich pchnięć zza tarczy, spatha służyła do zadawania ciosów tnących i rąbiących, czyli takich samych jak te, do których używano saxów i mimo, że była bronią obosieczną pogląd o korelacji między owym uzbrojeniem wydaje się wielce prawdopodobny.
Wystarczy zresztą popatrzeć na znaleziska owych broni, aby gołym okiem zauważyć niepodważalne podobieństwo.
Inną sugestią jest jakoby saxy wyewoluowały z mieczy celtyckich. Obydwa poglądy wydają się być prawdopodobne dlatego nie czuje się na siłach aby skłaniać się bardziej w stosunku do któregokolwiek.

 

 

 

 

 

 

 
Rys. 1
Saks

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
Rys. 2
Spatha

Ponieważ na przestrzeni wieków, zarówno kształt, oprawa jak i nazewnictwo saksów zmieniały się, w ruchu odtwórczym nadal spotkać się można z kilkoma rożnymi formami nazywania noży bojowych. Ja, w poniższym artykule, posiłkował się będę chyba najszerzej rozpropagowaną i jak mi się wydaje poprawną nomenklaturą.

 

 

Scramaseax

 

Najstarsze modele saksów, tzw. Scramaseax lub Scramsax pochodzą z VI i VII w i są to duże, jednosieczne noże o typowym „nożowym” kształcie czyli takim, gdzie krawędź tnąca jest zaokrąglona. Dokładnie tak jak w dzisiejszych nożach.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
Rys. 3
Scramsaxy z epoki Merowingów

Podobnie jak inne elementy z tamtego okresu (np pięknie zdobione hełmy Vendelskie) także i skramasaxy były wspaniale zdobione, a pochwy okuwano elementami metalowymi w postaci guzów, blaszek oraz rytowanych zakończeń, chroniących skórę przed przecięciem.

 

 

 

Rys. 4
Pochodzący z VII w saks wraz z elementami stanowiącymi okucie pochwy

Niewykluczone, że niektóre egzemplarze tej broni, znajdowane w bogatych grobach, wśród szerokiej gamy ozdób pełniły funkcję ceremonialną lub bogatego elementu stroju.

 

 

 

Rys. 5
Klasyczny scramasax oraz jego replika

 

 

 

 

 

 

 

 

Seax

 

Noże, które nazywamy w dzisiejszym ruchu saksami różnią się od scramasaksów przede wszystkim kształtem ostrza. Saksy mają charakterystyczne, trójkątne klingi, a krawędź tnąca stanowi linię prostą.

 

 


Rys. 6
Saks IXw.

Noże te odbiegały czasem od „wzorcowego” kształtu zbliżając się wyglądem do scramasaxów (czyli w kierunku zaokrąglonej cześć tnącej) choć nie jesteśmy w stanie określić czy wynikało to z zamierzeń twórcy czy było wynikiem wielokrotnego ostrzenia klingi.

 

 

 

Rys. 7

Mnogość znalezisk jednak, oraz różnorodność kształtów i rozmiarów sugeruje, iż był to najbardziej rozpowszechniony i popularny rodzaj noża w czasie rozkwitu ery wikingów.
Skandynawowie, ze znaną sobie dbałością ozdabiali noże (np.The Seax of Beagnoth) oraz ich pochwy, które wykonywano ze skóry i podobnie jak w przypadku scramasaksów okuwano zdobionymi, metalowymi blaszkami.

Rys. 8

Saksy bojowe

Saksy stworzone do walki były w zasadzie długi wersjami użytkowych, typowych saksów. Celowo jednak nie nazwałem ich „długim saksem” gdyż nazwa ta („langsax”) odnosi się do innego typu uzbrojenia, o który napisze poniżej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
Rys. 9

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
Rys. 10

Od swoich mniejszych braci różniły się zasadniczo tylko tym, iż miały wydłużone czubki, co sugeruje, iż poza cięciami, można było zadawać nimi mordercze pchnięcia.

 

 

 

Langsax („miecz norweski”)

 

 

Langsax, w odróżnieniu od wyżej opisanego noża bojowego, jest bardziej zbliżony do miecza niźli do typowego saxa. Wszystkie opisane przeze mnie wcześniej saxy miały oprawę typowo nożową, czyli zwykłą rękojeść, bez jelca i głowicy. Langsaxy zaś, mimo że przez Petersena określane jako „Single-edged swords without guards” posiadały szczątkowy jelec i zdecydowanie zaopatrywane były w głowice.

 


Rys. 11
Miecz jednosieczny Typ. C wg. Petersena

Nie tylko jednak w czasach rozkwitu i zmierzchu ery wikingów używano „noży” które można zakwalifikować umownie (lub nie) do grona mieczy jednosiecznych. Już w wiekach wcześniejszych występowała broń o jednosiecznej głowni i rękojeści zakończonej głowicą.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
Rys. 12a
Miecz/nóż bojowy VI-VIIw.

 

Znalezisk późniejszych, o wiele bardziej pasujących do realiów odtwarzanych w ruchu wczesnośredniowiecznym jednak też nie brakuje. Niech choćby przytoczę te kilka przykładów:

 

Kilmainham, Dublin, Irlandia, 9-10 wiek.
długość: 82cm
długość ostrza: 66,5cm
długość jelca: 9cm
długość rękojeści: 8cm

 

North Arhus farm, Telemark, Norwegia, 9-10 wiek.
długość: 92cm
długość ostrza: 76cm
długość jelca: 8,3cm
długość rękojeści: 9,4cm

 

Tude River, Dania, późny 9 wiek.
długość: 94,7cm
długość ostrza: 78,4cm
długość jelca: 8,7cm
długość rękojeści: 9,9cm
punkt wyważenia: 16,5cm

 

Sørup, Måløv, Smørum, Kopenhaga, Dania. 9 wiek.
długość: 90 cm
długość ostrza: 74,3cm
długość jelca: 8,3cm
długość rękojeści: 9,2cm
punkt wyważenia: 16,5cm

 

 

 

„Saxy dwuręczne(?)”

 

 

Pamiętam jaką kpinę wśród odtwórców, jeszcze niespełna kilka lat temu, budziła wizja mieczy dwuręcznych używanych przez wikingów, w skądinąd dobrze każdemu znanym filmie „13 wojownik”. Był to wręcz encyklopedyczny przykład „mroku”. Tymczasem okazuje się, że wizja ta może mieć więcej wspólnego z prawdą niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Są bowiem znaleziska, nie tyle mieczy co saxów, które nie pozostawiają wątpliwości co do tego, iż mogły być bronią dwuręczną. Tylko jaką?

 

Na początek przywołam dwa cytaty, z dzieł poważanych autorów:

 

Zdzisław Żygulski
„Broń w dawnej Polsce, na tle uzbrojenia Europy i Bliskiego Wschodu”.
Warszawa 1982 rok PWN
„Dawne plemiona germańskie stosowały jako broń zaczepną jednosieczny, prosty nóż zw. saks z odmianą o znacznej długości, sięgającej do 1m – langsaks oraz odmianą o rękojeści dwuręcznej – skramasaks.”

 

Lech Marek
„Wczesnośredniowieczne miecze z Europy Środkowej i Wschodniej /Dylematy archeologa i bronioznawcy”
Studia Archeologiczne XXXVI str.10 ostatnie zdanie drugi akapit :
„pod pojęciem miecza rozumiemy broń długą, obosieczną, w związku z czym wyłączymy z opisu i analizy wszystkie egzemplarze określane mianem dwuręcznych scramasaxów czy langsaxów, czyli długich noży bojowych (Żygulski 1975, s. 49), pomimo że niektóre z nich zaopatrzone są w rękojeści analogiczne do mieczowych (Batey i in.1998, s. 161, fot.)”

 

W drugim przypadku wiemy, że autorowi chodziło o dwuręczne noże bojowe, a konkretnie o kilka egzemplarzy pochodzących z V-VI w.n.e. Pochodziły one w dodatku nie z rejonów Skandynawii.
(źródło: forum halla – rozmowa jednego z użytkowników z autorem tekstu)

 

Niestety istnieje niezwykła trudność w ocenie tych fragmentów bez choćby spojrzenia na jakiekolwiek znalezisko. Ponadto fakt, iż do tej pory uważano takie „dziwadło” za wymysł fantastyczny nie skłania ku forsowaniu owej tezy.

 

Jednakże poświęcenie dłuższej chwili na poszukiwania opłaciło się, gdyż znalazłem taką fotografię:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Rys 12b
Niewiarygodnie długie trzpienie saksów (szczególnie drugiego od lewej) sugerujące, iż mogły one być bronią oburęczną

 

 

Niestety nie wiem z jakiego muzeum pochodzi fotografia ani z jakiego są okresu. Po wyglądzie innych znalezisk można wnioskować, iż pochodzą one z około VII wieku. Oprawa mieczy przypomina bowiem znaleziska z Sutton Hoo, datowane właśnie na początek VIIw.

 

Możliwe jest, że owe, uznawane za dwuręczne saxy, bronie to nic innego jak rzadko spotykana forma broni drzewcowej przypominającej glewie. Duże, ciężkie ostrze osadzone na długim trzonku pojawia się bowiem w staroskandynawskich sagach i to kilkukrotnie.
W tekstach źródłowych mowa jest o atgeirr ulubionej broni Gunnara Hámundarsona, Egil w „Sadze o Egilu” używa broni o nazwie kesja , a Gisli z „Gisla saga” broni o nazwie höggspjót. W każdym przypadku, tłumacze używali słowa „halabarda” do opisania nietypowej broni bohaterów. Jednakowoż, wspomniany wcześniej Gunnar z „Brennu-Njáls saga” używa swojej atgeirr z końskiego grzbietu, zadając nią zarówno pchnięcia i cięcia, co pasuje do obrazu broni przypominającej glewię.

 

Na tym muszę jednak zakończyć ten jakże ciekawy i kontrowersyjny wątek, gdyż żadne inne, znane mi źródło, ani krajowe, ani zagraniczne nie wspomina o „dwuręcznych saxach” lub „wikińskich glewiach”. Niemniej jest pewne, iż coś takiego istniało i mogło by być ciekawie gdyby któryś z badaczy zajął się dogłębnie owym zagadnieniem

 

 

 

 

Źródło:
Forum Drużyny Najemnej DZIKI BEZ  autor: Arnor

18th
lut


Strój ze Skjoldehamn
Północna Norwegia

 

Znalezisko

 

Skjoldehamn to miejscowość na Norweskiej wyspie Angoya gdzie w roku 1936 zostały znalezione ludzkie zwłoki wraz z którymi zachował się w doskonałym stanie ubiór mężczyzny. Początkowo datowano znalezisko na XII lub XIV wiek ale powtórzone badania metodą węgla C14 pokazały, że znalezisko idealnie wpasowuje się w epokę wikingów. Datowanie wskazuje, że ofiara znalazła się w bagnie najprawdopodobniej w okresie 970-1050r.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tunika

W znalezisku tym mamy zarówno koszulę jak i tunikę, co daje nam dość dobry obraz całkowitego stroju.
Tunika uszyta była z wełny nićmi lnianymi. Mankiety, dół tuniki i szyję dodatkowo obrobiono i zabezpieczono wełnianymi lamówkami.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Krój tuniki można bardzo dobrze odtworzyć ze względu na doskonały stan w jakim zachowało się znalezisko.
Tunika posiada wszyte na dole 4 kliny oraz rozcięcie z przodu i z tyłu ułatwiające poruszanie. Rękawy zwężają się u mankietom, a pod pachy wszystko niewielkie wstawki materiału.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Koszula

Koszula ze Skjoldehamn (obok zbliżenie tuniki) wykonana jest w ciekawy sposób gdyż posiada kołnierz, a ponadto na piersi zapinana jest dość charakterystycznie i niespotykanie. Wykonana jest też z wełny.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

„Klapka” na piersi koszuli zapinana jest na guzik.

 

 

Podobnie jak w przypadku tuniki można dokładnie określić krój koszuli.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Spodnie

Spodnie wykonane są wedle bardzo prostego kroju i składają się z dwóch elementów. Szyte są jedynie od środka nogawic i w kroku choć w tym przypadku bazujemy na bardzo niewielkich skrawkach materiału i możliwe, że szczegóły naszej interpretacji odbiegają odrobinę od ich faktycznego, pierwotnego wyglądu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kaptur

 

 

Kaptur ze Skjoldehamn wykonany jest z czterech fragmentów materiału wełnianego, zszytego razem. Nie znalazłem informacji na temat nici użytych doszycia ale analogicznie do innych znalezisk ze Skjoldehamn założyć można, iż była to nić lniana.
Dwa główne fragmenty stanowiące „głowę” kaptura to prostokąty, natomiast dwa stanowiące przód i tył były kwadratami.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
Kaptur znalezisko z wełny

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
Rekonstrukcja ze skóry
Wykrój

Aby kaptur lepiej leżał i nie przesuwał się, przedni kwadrat winien być nieco mniejszy od tylnego, a całość szyta pod kątem.

 

 

 

 

 

Tunika z Birki

 

 

Znalezisko

 

Birka była w okresie od IX do X w jednym z największych, jeśli nie największym ośrodkiem handlowym w Skandynawii. Osada zajmowała obszar 12 ha. Pozostałością po tym miejscu jest ponad 2000 grobów, często bardzo bogato uposażonych, które są niesamowitym źródłem informacji o życiu wikingów.
Prace wykopaliskowe w Birce rozpoczęły się w roku 1870. Tamtejsze badania nie zwracały szczególnej uwagi na materiały i nie zagłębiały się w problematykę strojów. Dopiero późniejsze badania przeprowadzone w roku 1938 rzuciły nieco światła na ten temat. Najpełniejszy jednak obraz dają badania Ingi Hagg z roku 1974 i 1986. Na ich podstawie badaczka nakreśliła obraz wikińskiej tuniki typu „T”, który nazwała Birka Type co świadczy o jej powszechnym występowaniu na terenach osady.

 

 

Tunika

Tunika sugerowana przez Ingę Hagg jako najpopularniejszą i „typową” dla tergo okresu i miejsca to strój uszyty z wełny. Korpus (przód i tył) tworzy jeden fragment materiału, w którym wycięto otwór na szyję. Rękawy zwężają się ku mankietom, a od pasa w dół wszyte są boczne kliny.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Coat

 

Innym wykrojem, bardzo zbliżonym do Birca Tunic jest kaftan z rozcięciem z przodu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Coat różni się od tuniki wspomnianym rozcięciem z przodu oraz dodatkowym klinem wszytym z tyłu.

 
Tunika z Kragelund
Dania

 

 

Znalezisko

 

Tunika znaleziona została w roku 1898 w mieście Kragelund w Danii. Oprócz tuniki, znaleziony mężczyzna miał także krótkie buty, o których jednak nie odnalazłem innych informacji, poza tym że zostały zagubione („a pair of shoes (now lost)”)
Podobnie jak w przypadku znaleziska z Skjoldehamn wstępne badania dały błędne datowanie na XII lub XIIIw. Powtórzone badania wskazały okolice roku 1100.
Jest to co prawda koniec ery wikingów ale powszechnie przyjmuje się to znalezisko jako bazę dla odtwórców wczesnego średniowiecza.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tunika

Tunika wykonana jest oczywiście z wełny. Jej ogólna budowa nie odbiega też od innych znalezisk z okresu wikińskiego. Tunika ma dwa kliny z przodu, dwa z tyłu i po jednym na każdym z boków.

 

Uwagę zwraca nietypowe wycięcie na szyję; w kształcie litery V, które dodatkowo z przodu poszerzono na długości 7 cm oraz bardzo nietypowy i skomplikowany krój rękawów.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tunika i Kaptur z Hedeby
Dania

 

 

Znalezisko

Hedeby to największe Duńskie miasto epoki wikingów. W IX-XI w. był to jeden z ważniejszych ośrodków wczesnomiejskich północnej Europy.
Prace wykopaliskowe w tym porcie rozpoczęto w roku 1900. Z kilkoma przerwami prowadzi się je do dziś.
Na podstawie znalezisk dokonanych tam Inga Hagg nakreśliła w roku 1984 wzór tuniki wikinskiej, która znacznie odbiega swym krojem od znalezisk z Birki.

Tunika

Tunika z Hedeby składa się z o wiele większej ilości elementów składowych od analogicznych znalezisk z terenów Szwecji.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Korpus składa się z dwóch oddzielnych kawałków (przód i tył) ponadto na ramionach nie jest szyty prosto ale pod lekkim skosem. Rękawy zwężają się ku nadgarstkom ale wszyte są w półokrągłe podcięcia w korpusie tuniki.
Tunika ta posiada cztery kliny, dwa boczne i po jednym z przodu i z tyłu. Brakuje jej też, w porównaniu do szwedzkiej, poszerzenia w pasie w postaci małego kwadratu.

Kaptur

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Posiłkując się sowami Vlasty z innego forum można powiedzieć jedynie, że kaptur ten (ze zdjęciem) był wymieniany jako element stroju wikińskiego w książce Hildegard Elsner Wikinger Museum Haithabu: Schaufenster einer fruehen Stadt . Na rosyjskim forum podawali, że kaptur jest opisany w książce I.Hagg Die Textilfunde aus der Siedlung und aus den Grabern von Haithabu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ponieważ miejsce znaleziska determinuje okres historyczny, kaptur ten dokładnie wpasowuje się w czasy odtwarzane przez większość grup wczesnośredniowiecznych.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Trwa dyskusja na temat tego czy można na podstawie tak skromnej ilości materiału wyciągać daleko idące wnioski odnośnie długości ogona kaptura. Jesli jednak sięgniemy po analogie choćby z Kamienia z Laarbro znajdującego się na Gotlandii, można dojść do wniosku, że przedstawiony, domniemany wygląd kaptura jest zgodny z realiami historycznymi.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tunika z Moselund

 

Islandia

 

 

Znalezisko

 

Tunika znaleziona została w roku 1884 kiedy to błędnie ją pozszywano i wyciągnięto mylne wnioski. Re-analiza tuniki w roku 1938 pokazała, ze wszystkie elementy znalezione w roku 1884 (które brano częściowo za kawałki wełnianych spodni) należą do jednego stroju; Tuniki z Moselund.
Znalezisko datowane jest na 1050-1150 r czyli podobnie jak w przypadku tuniki z Kragelund.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
Tunika

Sama tunika jest wełniana i posiada niezwykle skomplikowany krój.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Korpus składa sie z dwóch elementów, szytych na ramionach, z czego w przednim są podkrojenia na rękawy a w tylnym ich brak. Cztery kliny wszywane zarówno z boków jak i z przodu i tyłu są bardzo długie i sięgają linii rękawów. Same rękawy zaś mają przez to skomplikowany kształt.

 

 

 

 

 

 

 

 

Strój z Bocksten
Szwecja

 

 

Znalezisko

 

W roku 1880 na Szwedzkiej farmie zwanej Boksten odnaleziono doskonale zachowane szczątki człowieka wraz z odzieniem.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Datowanie Człowieka z Boksten sprawia jednak badaczom nie lada problemy i wprowadza wiele zamieszania i kontrowersji odnośnie tego znaleziska.
Pierwsze datowania wskazywały XIVw. Ale wielu badaczy przyjmuje różne daty, tu zacytuję:
„Albert Sandklef specified the date of the find to the 1360s, while Margareta Nockert suggests the 1330s. Owe Wennerholm argues that the hood he wore was used over a much larger time frame and only limits the date of the find to between 1250 and 1520.
(…)
A bit of the cloth was radiocarbon dated in the late 1980s. It gave as result a 68 percent likelihood of a date between 1290 and 1410 and a 95 percent likelihood of a date between 1290 and 1430.

Dlaczego więc znalezisko ujęte jest w spisie wzorów dla odtwarzających wczesnośredniowiecznych wikingów?

Problemy z datowaniem spowodowane są tym, iż wielu badaczy twierdzi, ze sposób konserwacji wpłynął drastycznie na wyniki datowania. Również fakt, że znalezisko wydobyto z trzęsawiska wpływa na wyniki datowania.
Bardzo duże podobieństwo kroju tuniki, do krojów uznawanych powszechnie jako wikińskie, metodą analogii potwierdza zasadność używania tej tuniki w ruchu wczesnośredniowiecznym.
Powszechnie więc przyjęło się, że znalezisko z Bocksten, mimo wielu niedopowiedzeń jest wzorem stroju dla odtwarzających wikingów, co uznają nawet mocno dbające o historyczność grupy odtwórcze z polski zagranicy.

Tunika

Wełniana tunika z Bocksten jest najlepiej zachowanym znaleziskiem średniowiecznej tuniki z terenów całej europy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tunika ma teraz barwę zielono-brązową z zewnątrz i czerwono-brązową od wewnątrz. Tył i przód wykonane są z jednego fragmentu posiadającego okrągłe lecz niesymetryczne (przesunięte do przodu) wycięcie na szyję.
Rękawy zwężają się ku nadgarstkowi lecz wyraźnie dopiero od wysokości łokcia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tunika posiada cztery kliny; dwa boczne oraz przedni i tylny choć niektóre z nich zszyte są z dwu mniejszych kawałków. Taki stan rzeczy zapewne spowodowany był oszczędnym i jak najpełniejszym wykorzystaniem dostępnego materiału.

 

 

Kaptur

 

Kaptur z Bocksten wykonany jest z jednego kawałka materiału. Materiał łączą tylko dwa szwy. Całościowy z tyłu i przedni zszywający opończę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kaftan „szwedzki”

 

Znalezisko

 

O kaftanach wspomina się najczęściej w nawiązaniu do znalezisk ze Szwedzkiej Birki. Rekonstrukcje opiera się na znaleziskach z grobu 832 datowanego na Xw. W grobie tym pochowano człowieka o wyższym statusie społecznym co sugeruje, iż kaftany noszone były właśnie przez takich.
Nie są to jednak jedyne przekazy świadczące o występowaniu takiego kaftana. Podobne wzory występowały na Rusi, a na pytkach z hełmów Vendelskich przedstawione są postacie w szatach rozciętych z przodu.
W grobach w Birce znajdowano rzędy guzików świadczące, iż kaftany mogły być spinane. Na płytkach Vendelskich przedstawione są zaś figury mężczyzn w kaftanach bez guzików.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kaftan

Na podstawie opracowań z wykopalisk w Birce otrzymujemy taki wygląd kaftana.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Składa się on z jednego elementu będącego korpusem oraz doszytych rękawów. Poły kaftana zachodzą na siebie z przodu niczym w szlafroku dlatego mówi się czasem o tym stroju, iż posiada „krój szlafrokowaty”.
Wszystkie krawędzie obszyte są lamówką. Prawdopodobnie lamówka to nic innego jak wywinięta część lnianej podszewki ale nie mamy co do tego pewności.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Powyższy wykrój zwymiarowany jest na średniej wielkości mężczyznę.
Wedle dostępnych nam danych uznaje się,ze kaftany takie były stosunkowo krótkie. Ledwo sięgały za pośladek. Jednak skąpe źródła nie determinują długości przez co można spokojnie przyjąć, iż egzemplarze sięgające połowy uda czy nawet do klan jak na płytkach z Vendel będą również odpowiednie dla celów odtwórczych.

 

 

 

Źródło:
Forum Drużyny Najemnej DZIKI BEZ  autor: Arnor

18th
lut

Zamieszczam 2 krajki zrobione dzisiaj przez Eb
Jeśli ktoś chce sie nauczyć robić na bardku czy tabliczkach dajcie znać zrobimy warsztaty
Eb zna wszystkie techniki.

 

 

Pozdrawiam

6th
lut

 

W Polsce wystepują 2 gatunki: bylica piołun Artemisia absinthum i bylica pospolita A.vulgaris. Uprawią się tez bylice estragon -przyprawę i bylicę boże drzewko.

Bylica to jeden z najpopularniejszych chwastów.

Wykorzystywane były u Słowian od zarania dziejów jako środek przeciwrobaczy, ułatwiający trawienie, przy chorobach kobiecych. Stosowana była również do odstraszania pcheł, pluskiew, komarów. Ponoć bartnicy jeszcze w XIX wieku nacierali bylicą ręce, aby ich pszczoły nie kąsały. Wieśniaczki natomiast, udając się do karczmy na tańce, miały za dekoltem gałązkę bylicy i mięty pełniące funkcje dezodorantu :) .

Słynnym napitkiem jest absynt i piołunówka. Z powodu szkodliwości tujonu zawartego w zielu, dziś absynt produkuje się korzystając z odmian piołunu pozbawionych tej substancji.

Wiele narodów wierzyło w nadprzyrodzone moce bylicy oraz darzyło ziele szacunkiem. Według obyczaju w noc przesilenia letniego skakano przez ognień, przepasawszy się uprzednio zielem , by oczyścić się od wszelkiego zła. Stosowano ją też ogólnie jako postrach na nadprzyrodzone siły. Chroniła krowy przed urokami czarownic.

Spisano na podstawie książki ”Przyroda w polskiej tradycji” , autorzy Stefan i Olga Kłosiewicz.

5th
lut

Jak głosi pewien francuski poemat, o śmierci pewnego króla brytonów: „Przemija stary ład i nastaje nowy, by świat nie skarlał w jednym obyczaju”. Tak samo nam Ślężanom nie przychodzi w jednym obyczaju wiecznie mitrężyć. Przez lata całe uznawaliśmy, że forma działalności podobna do tej, jaką tu tworzymy jest jedynie zbytkiem i stratą cennego czasu jaką można by poświęcić na przykład na palenie, rabowanie i inne rozwojowe rozrywki. Tak samo jak z czystego i wyuzdanego lenistwa nie chciało nam się zadbać o własną wizytówkę, tak teraz z jeszcze większego lenistwa ją tworzymy. Po prostu dosyć mamy głoszenia wszem i wobec, że nie spłonęliśmy razem wrocławskim grodem. Zatem każdy kto podobne twierdzenie od dziś ośmieli się wysunąć, zostanie srogo skarcony – „po ślężańsku”.

Jeszcze jedną ważną zmianę warto nadmienić. Cześć naszego plemienia w ostatnich dniach zdecydowała się odejść i napisać własną legendę, przeplataną wielkimi łowami, prężną ekspansją i  wyprawami o których zapewne wiele pieśni powstanie. Ich los nie jest już związany w żaden sposób z naszym, a za swoje czyny, swoim własnym sumieniem odpowiadają. My tymczasem życząc im jak najlepiej, mamy nadzieję że nie raz jeszcze przyjdzie wspólnie wznieść kufle, jak to dawniej na wspólnych biesiadach czyniliśmy. Sami zaś, nadal kultywujemy braterską tradycję i ducha jaki przyświecał Ślężanom od początku istnienia Drużyny Wojów Ślężańskich „Kruk”.

Zdjęcia

Najbliższa impreza

  • Maj 1, 2012 – Noc Walpurgii
    9:20, Impreza Wyjazdowa

Kalendarz Imprez

Maj 2012
M T W T F S S
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3